Samochód dla wielu z nas jest nieodzownych towarzyszy w większości życiowych sytuacji. Nic w tym dziwnego, autem przemieszczamy się do pracy, sklepu, odwozimy dzieci do szkoły, wyjeżdżamy na wakacje i robimy szereg innych rzeczy. Bez wątpienia samochód zwiększa komfort życia, jednak czasem może być także źródłem niemałej frustracji. Mowa tu nie tylko o usterkach, opłatach czy cenach paliwa, ale sytuacji z pozoru błahej, ale niezwykle stresującej. Chodzi o zatrzaśnięcie w aucie kluczyków, co wbrew pozorom nie zdarza się sporadycznie.

Niemal każdy słyszał o takim problemie, niektórzy przeżyli to na własnej skórze. W natłoku codziennych spraw ciężko pamiętać o wszystkim, zatem czasem zdarza się zostawić kluczyki w samochodzie, np. w kieszeni kurtki. Stosunkowo często zdarza się to w przypadku starszych modeli aut, w których można zaryglować drzwi przed ich zamknięciem, niektóre alarmy także mogą je zablokować z kluczykami w środku.

W tej, nie do pozazdroszczenia, sytuacji należy powstrzymać emocje, wybijanie szyby jest zdecydowanie zbyt kosztownym rozwiązaniem. Zachowując spokój, możemy znaleźć o wiele lepsze rozwiązania. Jeśli posiadamy zapasowy kluczyk i mamy swobodny dostęp do niego lub ktoś może go nam dostarczyć, mieliśmy szczęście.

W przeciwnym wypadku rozwiązaniem jest kontakt do jednego z wielu serwisów, które świadczą usługi otwierania auta. Z reguły fachowcy radzą sobie z awaryjnym otwarciem drzwi bez uszkodzenia zamka. Jeśli sami nimi nie jesteśmy, nie próbujmy operować przy zamku np. ostrymi przedmiotami. Najprawdopodobniej nie osiągniemy sukcesu, a jest spora szansa, że coś uszkodzimy. W efekcie i tak będziemy musieli zadzwonić po serwis i zapłacić więcej, niż przed samodzielną próbą odzyskania kluczyków.

Zatrzaśnięcie kluczyków w samochodzie – jak poradzić sobie samemu?

Jeśli nie możemy zamówić pomocy z zewnątrz, możemy próbować dostać się do samochodu na własną rękę.

Jeśli między szybą a karoserią znajduje się jakakolwiek szczelina, w którą możemy wprowadzić np. odpowiednio ułożony drut, mamy szansę na zaczepienie go o rygiel i próbę podważenia lub pociągnięcie klamki.

W niektórych autach można także spróbować mechanicznie podważyć lub nieco opuścić szybę, jednak wiele zależy wtedy od modelu auta i jego ogólnego stanu. W przypadku tego typu „chałupniczej” metody, musimy uzbroić się w cierpliwość, nie zaszkodzi także odrobina szczęścia. Nie zawsze będziemy też mieli pod ręką wszelkie niezbędne nam, mniej lub bardziej profesjonalne, narzędzia.

Na zakończenie warto rozważyć najgorszy wariant. Zapasowy kluczyk jest w mieszkaniu na drugim końcu kraju, fachowców w okolicy brak, a szczelin pozwalających na próbę z drutem brak.

Jeśli jesteśmy w sytuacji podbramkowej i decydujemy się na dostanie do auta poprzez zbicie szyby, wybierzmy rozsądnie. Najgorszym rozwiązaniem jest zniszczenie tej znajdującej się od strony kierowcy, jeśli mamy taką możliwość, zdecydujmy się na szybę boczną z tyłu w miejscu, gdzie nie będą siedzieć ewentualni pasażerowie. Rzecz jasna rozbijanie szyby przedniej nie wchodzi w rachubę. Pamiętajmy też, że siłowe rozwiązania to ostateczność, warto poświęcić czas i poczekać na pomoc, o ile mamy taką możliwość. Awaryjne otwarcie zamka, by odzyskać zatrzaśnięte kluczyki, może okazać się najtańszym rozwiązaniem.